Wyszukaj

Dobre łóżko na dobranoc.

Inspiracje

Na co przede wszystkim zwrócić uwagę kupując łóżko dla dziecka?

Najważniejszy jest materac. Dobry materac dla dziecka to ten, który nie spowoduje żadnych problemów zdrowotnych. Musi być on przede wszystkim przewiewny. A to dlatego, że dzieci pocą się bardziej intensywnie niż dorośli. Materac musi więc przepuszczać powietrze, oddychać i być skonstruowany tak, aby nie rozmnażały się w nim bakterie, grzyby, pleśń i roztocza powodujące alergie.

Z jakiego materiału powinien być wykonany? W Polce bardzo popularne, szczególnie dla niemowląt, są materace kokosowo-gryczane.

I tu muszę zburzyć mit mówiący o tym, że materace z naturalnych produktów są dobre dla dziecka. Nic bardziej mylnego. Popularne w Polsce materace kokosowe czy gryczane są bardzo ryzykowne dla zdrowia. Pot w połączeniu z naturalnymi substancjami staje się doskonałą karmą dla bakterii, roztoczy i grzybów. W ten sposób pod dzieckiem śpiącym na materacu wytwarza się nowy, szkodliwy dla niego mikroklimat. Taki materac nie nadaje się już do czyszczenia, można go tylko wyrzucić. Poza tym kokos zupełnie nie przepuszcza powietrza więc dziecko potwornie się na nim poci. O ile więc dobrze jest używać naturalnych produktów w codziennym życiu, o tyle nie dotyczy to akurat materacy. Dużo lepiej sprawdzają się więc materace z materiałów syntetycznych, na przykład pianowe.

Ale skoro już kupujemy drogi i porządny materac, często w komplecie zaopatrujemy się we wszelkie ochraniacze, które go zabezpieczą. Na przykład w ceratkę.

Niestety tak i to jest kolejny koszmarny grzech. Trzeba pamiętać, że nawet jeśli kupimy materac z najwyższej półki i położymy na nim ceratę lub przykryjemy innym nieoddychającym ochraniaczem, taki zakup zupełnie mija się z celem. Ceratka stosowana szczególnie na łóżkach młodszych dzieci, zatrzymuje na powierzchni wszystkie ciecze a przy okazji zatrzymuje też wilgoć. W efekcie dziecko przez całą noc śpi w swoim pocie. Materac warto chronić, ale lepiej położyć na nim ochraniacz z wiskozy czyli celulozy drzewnej, która odprowadza wilgoć – chłonie ją a następnie w ciągu mikrosekundy ją odprowadza. Można na to lać wodę, która zostanie natychmiast wchłonięta ale po chwili natychmiast odparowuje. Taki materiał jest oczywiście droższy od klasycznej ceratki, ale możemy go wyprać w 90 stopniach, co zapewnia higienę na najwyższym poziomie. Poza tym spanie na przepuszczalnym miękkim materiale jest dużo bardziej komfortowe niż na ceracie.

Jak dobrać materac w zależności od wieku? Czy dla niemowlaka kupujemy taki sam jak dla nastolatka i dorosłego?

Nie ma materaca dobrego dla wszystkich. Dzieci muszą mieć twardy materac, nie jak deska, ale nie może się w nim zapadać. Pamiętajmy, że dziecko najwięcej czasu spędza w fazie REM – wówczas odpoczywa i utrwala pamięć. Faza REM, w której dziecko ma sny, jest dłuższa niż u dorosłych i jest bardzo ważna w rozwoju. Im jesteśmy starsi, tym miększego materaca potrzebujemy żeby wejść w głęboką fazę snu. Poza tym dziecko musi rosnąć – mieć twardsze podłoże żeby kości mogły swobodnie się rozwijać. Im dziecko starsze, tym może mieć miększy materac. Ale nigdy nie kupujmy dziecku takiego materaca jak dla siebie. To jest zupełnie inny człowiek, zupełnie inny organizm z innymi wymaganiami.

Jak często powinno się zmieniać materac?

Aby zachować higienę, warto go zmienić co 6 – 7 lat. Jeśli jednak używamy ochraniaczy, które nie pozwalają na wchłanianie wilgoci w materac, a od dołu mamy przewiew, ten czas może się wydłużyć nawet o kilka lat. Ale jeśli kupujemy materac dla dziecka, nie nastawiajmy się na to, że będziemy go mieli przez 15 lat. Pamiętajmy, że dziecko z wiekiem potrzebuje zmieniać materace na miększe i bardziej dopasowane. Trzeba też zwracać uwagę na to, czy w materacu nie zrobiły się punktowe wgłębienia, w które dziecko wpada podczas snu i w ten sposób krzywi sobie kręgosłup. Dobry materac to inwestycja w dziecko i nie należy żałować na niego pieniędzy.

Kolejna ważna rzecz to stelaż i rama łóżka. Jakie wybrać?

Jeśli chodzi o stelaże, mamy do czynienia z dwoma typami – szczebelkami i listwami sprężynowymi. Te szczebelkowe są o tyle ryzykowne, że są sztywne i jeśli dziecko będzie po nich skakać, może je połamać. A przecież pamiętajmy, że łózko to dla dziecka niejednokrotnie miejsce zabaw i traktują je jak trampolinę. Warto więc zainwestować w listwę sprężynującą, która jest nieznacznie droższa – jest to różnica kilkudziesięciu złotych, ale dzięki temu materac staje się bardziej sprężysty a łózko bezpieczniejsze dla dziecka. Co do ramy – dla dzieci zdecydowanie nie nadają się łózka tapicerowane, na których zbiera się kurz i nie da się ich utrzymać w idealnej czystości. Higiena jest tu na najniższym poziomie. Dobrze więc kupić łózko drewniane lub z płyty laminowanej. Co do drewna – jest dobre pod warunkiem, ze jest gęste. Jeśli kupimy łóżko z sosny, która jest bardzo miękkim drewnem, znów pojawia się obawa, że łóżko może nie wytrzymać dziecięcych szaleństw. Poza tym takie łóżko jest bardzo lekkie, przemieszcza się po mieszkaniu i – co gorsza – skrzypi. Jeśli decydujemy się na łózko z drewna to najlepiej z buku, który nie jest drogi, ale za to dużo twardszy i zdecydowanie bardziej wytrzymały. Takie łózko posłuży nam na dłużej i przede wszystkim będzie bezpieczne. Dużo tańsze i bardziej wytrzymałe niż sosna są łózka laminowane. Płyta wiórowa z laminatem jest odporna na dziecięcą fantazję – łatwo z niej zmyć wszelkie plamy, rysunki wykonane długopisem, kredkami czy pisakami. Łatwo utrzymać ją w czystości i nie jest tak wymagająca w pielęgnacji jak drewno. Ale jednocześnie płyta laminowana jest też mniej trwała. Takie łóżko po kilku latach będzie do wymiany.

Niektórzy rodzice idą jednak na łatwiznę i w trosce o to, aby wiercące się dziecko nie spadło z wysokiego łózka, kładą materac bezpośrednio na podłodze. Czy to grzech?

Grzech! I to poważny! Nie ma nic gorszego! Materac położony na podłodze zupełnie nie oddycha i nie odprowadza wilgoci więc zwyczajnie gnije. A przecież nie jest dobrze spać na czymś, co gnije. Poza tym na podłodze leży kurz i roztocza i to wszystko unosi się nad ziemią do pół metra. W efekcie dziecko spędza całą noc w chmurze kurzu. Lepiej więc dobrze zabezpieczyć łóżko i zainstalować na nim barierki, niż katować dziecko zmuszając je do wdychania kurzu i pleśni z materaca podczas snu.

Powszechnym rozwiązaniem są też rozkładane sofy i tzw. tapczany, które zajmują mało miejsca i mogą służyć dziecku zarówno w dzień jak i w nocy.

Sofy, leżanki i tapczany to kolejna polska specjalność. Jest to mebel do spania, leżenia i zabawy, czyli do wszystkiego. Ale jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Łóżko powinno być najbardziej intymnym meblem zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci. A skoro spędzamy w nim sporą część naszego życia i w nim się regenerujemy, musi być bardzo higieniczne. Kanapa, na której dziecko spędza cały dzień, na której je, pije, bawi się z kolegami i sadza na niej psa czy kota, ma na sobie całą historię życia – kurz, resztki jedzenia, sierść, piach i wiele innych zabrudzeń. A później na noc taki mebel zamienia się w łóżko i dziecko w śpi we wszystkim, co zebrało się na nim w ciągu dnia. Możemy sobie tłumaczyć, że specjalnie kupiliśmy sofę plamoodporną. Ale to nie znaczy, że jest ona odporna na brud i zanieczyszczenia – po prostu łatwo zmyć z niej plamę, a cała reszta na niej zostaje.

 

Skoro już wybraliśmy dobry materac i łózko, przejdźmy do pościeli. Jaka poduszka i kołdra będzie najlepsza dla dziecka?

Dziecko powinno spać na plecach – to jest najzdrowsza dla niego pozycja. A skoro na plecach, musi mieć miękką poduszkę, nie wyższą niż 9 centymetrów. Może być ona wypełniona puchem, ale tylko pod warunkiem, że dziecko nie ma alergii na roztocza. Poduszka syntetyczna będzie dużo lepsza dla alergików, ale od niej ciało mocniej się nagrzewa. Najlepsza będzie więc poduszka pianowa, która zapewnia najlepszą cyrkulację powietrza. Trzeba pamiętać, że dziecko najbardziej poci się właśnie przy głowie, dlatego poduszka musi być przewiewna. Jeśli więc widzimy, że poduszka po przebudzeniu dziecka jest mokra to znaczy, że jest zła. Kołdra też jest niezwykle ważna dla higieny i komfortu snu. Bo nawet jeśli będziemy mieli fantastyczne łóżko i materac, a przykryjemy dziecko zbitą syntetyczną kołdrą, będzie ono spocone  i przegrzane od góry, nawet mimo dobrej cyrkulacji powietrza od dołu. Dla dziecka idealna byłaby kołdra z czystego puchu bo jest bardzo lekka i przewiewna. Dla alergików dobry jest wkład syntetyczny. Ale zdecydowanie nie kupujmy kołdry z bawełną w środku. Bawełna zatrzymuje wilgoć. Najlepiej sprawdza się tu bambus i wiskoza.

Ale co z pościelą w ciągu dnia? Zostawiać na łóżku i przykryć, czy schować do skrzyni?

Oczywiście najlepiej byłoby schować pościel na noc żeby nie łapała kurzu. Ale można też przykryć. Poza tym pamiętajmy, że pojemnik czy szuflady pod materacem łózka też ograniczają dostęp powietrza od dołu. W takiej sytuacji narzuta na łóżku wydaje się być najwygodniejsza. Ważne jednak aby nie chować ani nie przykrywać pościeli wilgotnej od potu. Wcześniej trzeba ją wysuszyć i przewietrzyć.

Czy warto kupić dziecku łózko w sieciowym sklepie? Wybór jest spory, ceny też całkiem atrakcyjne.

Kupienie dziecku łóżka w sieciówce to nie grzech bo czasami można znaleźć całkiem niezły mebel. Ale trzeba pamiętać, że produkty kupione w sieciowych sklepach  będą się znacznie różnić od tych kupowanych w dedykowanych salonach. Jest to więc kwestia tego, czy zależy nam na niskiej cenie, czy na dobrym produkcie. I dotyczy to nie tylko mebli dla dzieci. Człowiek średnio przesypia około 20 lat swojego życia. Odpowiedzmy więc sobie sami na pytanie czy w takiej sytuacji warto oszczędzać na sypialni.

Zdjęcie: źródło www.dlaspania.pl